Najnowsze publikacje

Tajemnica skrętu mopsiego ogona

Ogon to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów budowy całego mopsa. Nazywa się go korkociągiem, pączkiem, sprężynką lub po prostu świńskim ogonkiem. Ale na czym polega fenomen jego skrętu? Czy był taki od zawsze, czy występuje u wszystkich mopsów, czy ten skręt jest naturalny?
Fot by Alfonso Rivera (source)
Ten artykuł to transkrypcja pierwszego odcinka audycji Pieski Podcast, której posłuchać możesz na You Tube:



lub na SoundCloud:


Sięgając do najdalszych, dostępnych źródeł, choćby fotografii czy dzieł sztuki, można zauważyć, że podwójny skręt ogona u mopsa nie był standardowym zjawiskiem. Dla przykładu, na obrazach olejnych z 18 czy 19 wieku występuje co prawda podwinięcie ogona, lecz zdecydowanie jest to pojedynczy skręt. A co więcej – luźny. Tak jakby nie był skręcony lecz zaledwie zawinięty. Galerię takich obrazów można obejrzeć tutaj: Sylwetka mopsa na obrazach dawnych stuleci - Europa XVIII wiek
Można ewentualnie zakładać, że artyści być może zniekształcali nieświadomie wizerunek mopsa w wyniku swoich indywidualnych umiejętności albo raczej w wyniku umiejętności niekompletnych, lecz osobiście wydaje mi się to mało możliwe. 

Stare fotografie, które takich zniekształceń z kolei nie dopuszczają i ilustrują wszelkie detale zgodnie z rzeczywistością, są jak najbardziej z malarskim wizerunkiem mopsa zgodne.


<< Fot. Mops z 1915r, W. E. Mason - Dogs of all Nations


Na tej podstawie można więc jednoznacznie stwierdzić, że podwójny i ciasny skręt mopsiego ogona nie tyle nie był niegdyś oczywisty, co raczej nie występował. Automatycznie nasuwa się więc pytanie: co takiego wydarzyło się przez te stulecia kształtowania rasy, że dziś zachwycamy się podwójnym skrętem, że został on wpisany do wzorca, i że jest elementem pożądanym w wizerunku mopsa, a wręcz charakterystycznym? 

Cóż. Jasnej odpowiedzi na ten temat znaleźć nigdzie nie można, ponieważ musielibyśmy dotrzeć do zapisków przynajmniej z XVII wieku i nie mam tutaj na myśli zwykłego opisu rasy, który niewiele by nam dał, lecz swego rodzaju ewentualnych synopisów na temat procesu hodowlanego. Z tym niestety się nie spotkałam, nawet w literaturze anglojęzycznej. 

WIĘC SKĄD TEN CIASNY SKRĘT?

Kierując się powszechną wiedzą na temat mopsa oraz wszelkimi podaniami, można dojść do wniosku, że tajemnica jego ogona, wcale nie musi być tak skomplikowana i składają się na nią dwa pojęcia: genetyka i ludzka fanaberia. Mops w zasadzie od początku był symbolem luksusu, bogactwa i odzwierciedlał status majątkowy oraz społeczny właściciela. Co za tym idzie, był traktowany bardzo przedmiotowo. Niczym ozdoba na salonach, dodatek i dekoracja robiąca wrażenie i wzbudzająca podziw u gości. 

To podejście najprawdopodobniej spowodowało narodzenie się pewnych chęci „ulepszenia” mopsa, aby uwydatnić niektóre pożądane na tamten czas cechy. Nie można jednocześnie oprzeć się teorii, że było to wyłącznie ludzką fantazją, nie mającą nic wspólnego np. ze zdrowiem psa. Najwyraźniej wielu fascynatów z dawnych stuleci uważało mopsa ze skręconym ogonkiem za piękniejszego, bardziej urokliwego i dostojniejszego albo bardziej zabawnego. I ten kapryśny wymysł dał zapewne początek całemu procesowi pracy nad wizerunkiem mopsiego zadu. 

Same mopsy z pewnością nie były szczęśliwe w wyniku ludzkiego uwielbienia i chęci ulepszania, zwłaszcza, gdy podejmowane działania, niejednokrotnie były radykalne i bolesne, jak na przykład przycinanie uszu po urodzeniu. Ale ten temat zostawmy na inną okazję. 

Skupiając się jednak na ogonie, prawdopodobnie, w pewnym momencie ktoś postanowił wreszcie uskutecznić fanaberie i dał początek selektywnemu procesowi kojarzenia osobników, u których skręt wydawał się najwyraźniejszy. Co w zasadzie było jedynym logicznym sposobem. Z każdych kolejnych miotów najpewniej wybierano ponownie osobniki z wyraźnym skrętem ogona, aby wzmacniać tę cechę z pokolenia na pokolenie i ostatecznie utrwalić ją w wizerunku całej rasy. 
Efektem tego jest aktualny wzorzec. 

CZY SKRĘT JEST NATURALNY?

W zasadzie każdy parametr wyglądu, który wykształcił się drogą genetyczną, uznaje się za naturalny. Co prawda akurat w tym wypadku to człowiek przyczynił się do uwydatnienia skrętu ogona, poprzez właśnie kontrolę rozmnażania, ale mimo wszystko w żaden sposób tego nie zaszczepił, bo jest to po prostu niemożliwe. Przynajmniej stulecia temu było niemożliwe. Do cech nienaturalnych zalicza się więc te, które powstają wskutek choćby wspomnianego wcześniej przycinania: np. uszu lub ogona. Jeśli jednak chodzi o mopsa, żadne tego typu działania nie są już praktykowane, ale o przycinaniu mopsich uszu wspominaliśmy w tym artykule: PUG MANIA czyli obsesja na punkcie mopsa.

CZY WSZYSTKIE MOPSY MAJĄ TAK SAMO ZAKRĘCONY OGON?

Otóż nie. Podwójny, ciasny skręt występuje stosunkowo rzadko, najczęściej u psów rodowodowych, wystawowych, z bardzo dobrym drzewem genealogicznym. U osobników niewystawowych ten skręt bywa różny i nieprzewidywalny. Najczęściej jest pojedynczy i luźniejszy. Czy to źle? Niekoniecznie. I zależy to od rodzaju skrętu. Jeśli jest on bardzo mało wyraźny i w zasadzie jest to raczej zawinięcie się ogona i opadanie na plecy, to niestety nie jest to skręt akceptowany przez międzynarodowe wzorce.
Jeśli jednak jest to wyraźny skręt, ale niekoniecznie podwójny, to jest jak najbardziej prawidłowy. To po prostu najpopularniejszy rodzaj skrętu. Więc nie ma tutaj powodów do smutku i wylewania rzewnych łez. 


Ale jeśli zastanawia nas, dlaczego niektóre mopsy rodzą się z nieperfekcyjny skrętem, nad którym przecież tyle wieków hodowcy pracowali, to odpowiedź prosta. To zjawisko jest zupełnie analogiczne do tego, o czym przed chwila powiedziałam. W tej sytuacji kojarzone były ze sobą osobniki z niepełnym skrętem ogona, być może nawet w kilku pokoleniach, zapewne również niewystawowe i genetyka zrobiła swoje. 

KIEDY MAŁEMU MOPSOWI ZACZYNA ZAKRĘCAĆ SIĘ OGON? 

Krążąc wokół mopsiego ogona, odkrywamy kolejne bardzo ciekawe zagadnienia, a w zasadzie pytania, które jak się okazuje nurtują sporą część posiadaczy psów tej rasy. Pan Paweł napisał do nas taką wiadomość: 
„Droga Mopsiarnio, mój Dyzio ma 3 miesiące a jego ogon wciąż nie ma wyraźnego skrętu, jest w zasadzie bardziej prosty, niż skręcony. Czy mam się czego obawiać? Czy ogon skręci się z czasem?" 
W teorii podaje się wiek 4 tygodni, jako moment, w którym pojawia się widoczny skręt ogona. W praktyce natomiast bywa różnie, choć wcześniej to raczej się nie zdarza, ewentualnie nieco później. Więc weźmy głęboki oddech, opanujmy niepokój i pamiętajmy o tym, że żywy organizm, to nie szwajcarski zegarek i ma prawo do niepunktualności. Co innego, gdy ogon nie osiągnie skrętu po zakończeniu okresu dojrzewania psa. Wtedy musimy pożegnać się ze sprężynką i pogodzić z faktem, że koniec okresu wzrostu oznacza również koniec procesu kształtowania się układu kostnego jak i również większości chrząstek, z których między zbudowany jest ogon. 

Kolejnym bardzo ciekawym zagadnieniem jest merdanie przez mopsa taki skręconym ogonem. dostałam nawet w tej sprawie wiadomość, to pytanie od Pani Katarzyny:
 „Dzień dobry, zauważyłam u mojego 1,5 rocznego mopsa, że nie kręci ogonem tak jak inne mopsy. Nie ukrywam, że trochę mnie to martwi. Czy to oznacza, że on tak naprawdę nie cieszy się na mój widok?” 
Przyjęło się co prawda mówić, że pies merda ogonem z radości i to oczywiście prawda, ale intensywność tego zachowania to już nieco inna sprawa, bardziej indywidualna i o tym mówi się z kolei mniej. Niektóre psy, ze względu również na budowę swojego ogona, potrafią zataczać łuki i wymachiwać nim jak szczotką. Mopsy, których ogon jest skręcony, mogą machać intensywnie, mogą mniej, a mogą również zamiast ogonem – machać całym zadem. Więc naprawdę nie ma w tej kwestii jakiejś żelaznej zasady. Ogon służy do – między innymi - okazywania emocji, w tym również radości, ale dopóki z punktu medycznego z ogonem jest wszystko w porządku, a my jesteśmy w stanie tę radość rozpoznać na podstawie ogólnego zachowania psa, to myślę, że nie ma powodów do szukania nieprawidłowości w merdaniu.


Jakie wnioski nasuwają nam się na koniec dzisiejszej audycji? Sądzę, że takie, iż jakikolwiek mopsi ogon by nie był, to jest wyłącznie aspektem wizualnym, a niekiedy nawet kosmetycznym, więc na szczęście życie ani zdrowie mopsa nie jest zależne od skrętu jego ogona.

Karolina Kwiatkowska